Przeczytałam "Chłopki" KLIK, "Służące do wszystkiego" KLIK,
więc z ciekawością sięgnęłam po "Ziemianki".
Autorka Marta Strzelecka zaspokoiła moją ciekawość.
Dowiedziałam się na przykład,
jakie gusta modowe preferowały Panie z wiejskich dworów.😊
A przede wszystkim tego,
że owe ziemianki nie leżały i pachniały na szezlongach tylko ciężko pracowały.
Książka naprawdę warta przeczytania!😀
A dlaczego polecam Wam "Granicę" Nałkowskiej?
Wszak chyba wszyscy znamy ją ze szkoły, bo była lekturą😉
Otóż nie miałam co czytać, bo zapasy z biblioteki mi się skończyły
i wyciągnęłam z czeluści półek właśnie ją!
I wiecie co?
Odkryłam ją od nowa!
Uważam, że jako nastolatka nie mogłam jej zrozumieć
i pewnie nie ja jedna.
To typowe pytanie nauczyciela: "Co autor chciał przez to powiedzieć?
Zawsze mnie dobijało...
Skąd mogę wiedzieć! 😉
Przy okazji odkryłam, że to z Granicy pochodzi cytat, krążący po necie:
Wszystkiego się spodziewałam, ale tego, że będę stara, to nigdy" 😁
Podejście Nałkowskiej do starości, nie byłoby teraz popularne.
Wszak wszyscy wznoszą ochy i achy,
jak to jest wspaniale się starzeć i jakie to piękne!
A ona bez ogródek twierdzi jak jest naprawdę, czyli do d...py..
Pokazuje granicę między młodością, a starością...
I nie tylko tą jedyną w tej powieści...
Myślę, że warto zapoznać się też z innymi dziełami Nałkowskiej,
"Medaliony" przeczytałam jeszcze w młodości
i często do nich wracałam...
Wyjątkowo wstrząsające opowiadania...
Dla odmiany thrillery C.J. TUDOR!
Poznałam nową autorkę z niesamowicie mroczną wyobrażnią!
"Debit",
to niezła jatka!
Na pewno nie dla wrażliwców.
Ale jeśli "Piłę" daliście radę obejrzeć,
to będzie przy tym pikuś😎
"Kredziarz"
wciąga jak bagno!
I zaskakuje zakończeniem,
jak wygrana w totka!😎
Oczywiście, to nie jest reklama ani współpraca.
Książki są z biblioteki i z mojej półki😀
Pozdrawiam słonecznie!
