W końcu pozwoliłam kręcić się moim włosom
i nauczyłam się szybko je ogarniać😀
Nie dla mnie godzinne stylizacje włosowe
proponowane przez kręconowłose influencerki😁
Przestałam też korzystać z aktywatorów skrętu
po wysłuchaniu jednego z fryzjerów na insta.
Według niego, jeśli chcemy mieć loki, a włos nam lekko faluje,
to oczywiście z dyfuzorem i aktywatorem możemy się pobawić.
Jednak, to wymaga czasu!
Jeśli zaś włosy po umyciu same nam się skręcają,
to aktywator skrętu jest zbędny.😏
Czyli moim potrzebny nie jest,
bo po umyciu i samoistnym wyschnięciu, wyglądają tak😎
 |
| Fot. Mama😊 |
Zafundowałam im w tamtym roku profesjonalną usługę fryzjerską,
czyli cięcie u kręconowłosowego fachowca i stylizację.
Samo suszenie dyfuzorem
zajęło dłużej niż mycie i cięcie.
Ale loczki rzeczywiście wyszły śliczne😊
Jednak przyznam szczerze,
że wolę się w wersji trochę bardziej roztrzepanej😉
W końcu udało mi się dobrać produkty,
które dobrze robią mojej czuprynie!
Oczywiście, to nie jest reklama, ani współpraca. Szampon do mycia na bieżąco, czyli u mnie co 3-4 dni -
- rozcieńczonym w miseczce myję skórę głowy.
Tani, a dobry - tym razem Green Pharmacy.
Po myciu nakładam maskę do włosów wysokoporowatych OnlyBio
i rozczesuję włosy grzebieniem.
Po jej spłukaniu,
nakładam odżywkę bez spłukiwania też OnlyBio.
I robię straszną rzecz według włosomaniaczek....
Zawijam włosy w zwykły ręcznik! 😜
Po ok. 15 minutach (zresztą kto by, to liczył)
zdejmuję ten turban, rozdzielam włosy palcami
i wgniatam w nie krem do loków zapobiegający puszeniu,
a także podkręślający skręt. 😋
Ten krem marki Hairmate stosuję od niedawna.
Naprawdę łagodzi puszenie!
Gdy włosy wyschną ( u mnie bardzo szybko),
wgniatam 3-4 kropelki olejku na końcówki
też Hairmate.
Zużyłam już kilka buteleczek😊
Fajny jest!
rozczesuję włosy i mam coś takiego😂
Każda kręconowłosa zna ten ból!
I tu wchodzi do działania mój sprzęt
do tworzenia loczków na nowo!
oraz butelka z atomizerem na wodę!
Butelka po odżywce daje radę😁
i rozczesujemy.
Można dodać jeszcze kremu
przeciw puszeniu.
I ugniatamy na szybko!😁
żeby wyszły😁
Cała operacja zajmuje 5 minut!
Jak mi się nie chce,
to się nie rozczesuję rano
i biegam ze spuszonymi lokami😊
Bo kto mi zabroni!
Raz na miesiąc myję głowę szamponem typu rypacz,
czyli oczyszczającym, a by zmyć te wszystkie resztki odżywek.
Co dwa tygodnie skórę ogarniam peelingiem.
A jak mi się przypomni,
to zafunduję jej jakąś wcierkę.
Moje suche, farbowane, wysokoporowate włosy
są wtedy w miarę zadbane.
Trzymajcie się zdrowo i w humorze! 😊
Może komuś ma rada pomoże😉