Od teraz nie będę się wysilać!
Kombinować stylówek, robić sobie samej zdjęć,
wymyślać rozmaitych historii...
Kiedyś musiałam się nagłowić,
by stworzyć retro kreacje...
Buszowałam po lumpeksach..
Kapelusz za złotówkę, kiecka za niewiele więcej
i była moja Dama Kameliowa KLIK!
Teraz pyk i jest z AI!
Rita Hayworth KLIK w sukni z podszewki,
która pierwotnie była peleryną w przebraniu Batmana syna mego😊
Teraz pyk i jest z AI!
Wymyśliłam sobie Mary z Dowton Abbey KLIK
Wystarczył pomysł z własnej głowy,
ciuchy, w których chodziłam na co dzień i własnoręcznie uszyty kapelusz😁
Teraz pyk i jest!
Nawet hinduską księżniczkę mogę sobie stworzyć
z tej Mary😜
I być w Indiach stojąc w kuchni przy garach...
Nieważne, że ciuchów odpowiednich nie mam
i tak mogę się wystylizować na Wokulskiego lub Łęcką😁
To po co męczyć mózgownicę!
Teraz wrzucam na luz
i oddaję się w ręce sztucznej inteligencji.
Oto nowa ja!😁
Wszak wielu blogerów i influencerów już tak robi.
Tworzą całe posty za pomocą AI, recenzują książki tutaj KLIK o tym,
korzystają z wygenerowanych zdjęć.
Nawet w świecie nauki i sztuki co jakiś czas wybucha afera z tym związana.😏
Komentarzy u innych blogujących też
nie musimy sami pisać,
bo po co się wysilać.
Jestem jak najbardziej za postępem!👍
Jednak jeśli ktoś utwierdza nas w przekonaniu,
że dany tekst spłodził sam,
to według mnie jest to oszustwo!❗
Dodaj znacznik, że tekst czy zdjęcia
powstały przy pomocy sztucznej inteligencji
i już będzie, to dla mnie uczciwe. 😎
Bo akurat ja nie mam zamiaru gadać z robotami😜
A okazało się, że gadam od jakiegoś czasu...
Blogerka Taita KLIK mnie w tym temacie oświeciła!😏
Inne dziewczyny też dawały znaki,
że coś jest na rzeczy...
Więc zabawiłam się w detektywa...😎
Darmowe detektory są do bani,
bo nawet moją pisaninę uznawały za sztuczną😉
Za to ten AI-detector jest płatny,
ale raz dziennie można skorzystać z niego gratis polecam!
Posprawdzałam trzy podejrzane osoby...
Ich komentarze u mnie, wpisy blogowe...
Wpisów nie kopiowałam, sami sobie wrzućcie je do detektora.
Dziwnym trafem zawsze oni wypadają na 100% lub 40kilka AI
No i zaraz im podpadnę...😏
Komentarze...
Andrzej cały na czerwono...
Ja nieświadoma,
że odpowiadam robotowi,
na zielono😏
Ania z bloga Norwegia i reszta świata😌
komentarze pisane z własnej głowy i od serca 😊💓
Taka ciekawostka: treści AI nie podlegają prawom autorskim.
Kurde!
Zapomniałam, że miała to za mnie napisać
sztuczna inteligencja😂
Trudno...
Pomimo pomenopauzalnej mgły mózgowej,
udaje mi się jeszcze coś wycisnąć z mej mózgownicy.
Ale coś czuję, że w wyniku ewolucji człowiek za jakiś czas straci uszy...
Wszak nie będą mu one już potrzebne do trzymania zwojów mózgowych😜
To jak...?
Wybieracie moją wygenerowaną sztucznie postać i wpisy,
czy jednak wolicie roztrzepaną, niedomalowaną mnie
z bezwładną pisaniną okraszoną błędami stylistycznymi?😁😏
I zaznaczam,
że na blogi tworzone przy pomocy AI już nie zaglądam,
a na komentarze pisane tą samą metodą nie odpowiadam🙈🙉🙊









